Medytacja – co robić?

Istnieje wiele mitów dotyczących medytacji. Przychodząc ze wschodu, wślizgnęła się do naszej kultury niosąc ze sobą obietnicę radykalnej odmiany naszego życia na lepsze. Została skrajnie przyjęta, uznano ją za kolejny zabobon, lub wręcz receptę na szybką poprawę reszty życia. Można o niej usłyszeć, że sprowadza na nas szczęście, leczy z chorób, pomaga odnaleźć sens życia. Gdy już się tak o tym nasłuchamy i w końcu jakiś kosmiczny zbieg okoliczności popchnie nas ku medytacji, często podczas naszego pierwszego razu zastanawiamy się „ale o czym ja mam w ogóle myśleć?”.

​Pierwszym mitem, który należałoby tu obalić, jest to, iż medytacja służy do „wyłączenia” naszego umysłu. Wręcz przeciwnie, jest to praktyka takiego obchodzenia się z myślami w naszej głowie, by nawiązać z nimi zdrową relację. W ciągu dnia przez naszą głowę przelatują miliony myśli. To naturalny stan naszego umysłu, gdybyśmy chcieli nagle sprawić, żeby to wszystko się zatrzymało, to dopiero byłoby dla nas nienaturalne i dziwne. Dlatego nie martw się, jeśli twoje myśli gdzieś dryfują, podczas gdy dopiero zaczynasz przygodę z medytacją. To wcale nie oznacza, że się do tego nie nadajesz. Wręcz przeciwnie, właśnie na tym to polega.

Jeśli więc usłyszałeś gdzieś, że medytacja to sposób na to, by wyłączyć umysł, zapomnij o tym. Nie ma czegoś takiego, jak wyłącznik do naszego umysłu. Nie może on przestać produkować myśli, bo jest to coś, co robi bez przerwy. Nie należy więc nastawić się na to, że po prostu odlecimy i przez jakiś czas w ogóle nas nie będzie. Jeśli więc sądzisz, że w ogóle nie wychodzi ci medytacja, bo nie możesz pozbyć się tych wszystkich myśli wypływających z twojej głowy, to w ogóle się tym nie przejmuj. Wręcz przeciwnie, spróbuj się na nich skupić. Jest wiele rodzajów medytacji, które właśnie na tym polegają. Chodzi tu o zdrowe spojrzenie na to co dzieje się w naszej głowie,  zaznajomienie się z naszymi myślami i wewnętrznym dialogiem. Dzięki temu możemy przyjrzeć się jakie właściwie myśli pojawiają się w ciągu dnia w naszym umyśle, i co to właściwie dla nas oznacza.

Często można spotkać się też z poglądem, że przy skupianiu się na oddechu w medytacji, każdą nadchodzącą myśl należy przegnać, tak by istniało tylko oddychanie. Nie ma nic bardziej dalekiego od prawdy! Nie chodzi tu o zwyczajne przegnanie tej myśli, a raczej o to by zauważyć, jaka to właściwie myśl pojawiła się w naszej głowie. Spowalniając ten proces ciągłym wracaniem do skupienia się na oddychaniu, wprowadzamy tam porządek, zapobiegamy chaosowi, który powstałby gdyby jedna myśl goniła drugą i ciężko byłoby je wtedy rozróżnić i zauważyć. W skrócie wygląda to mniej więcej tak: skupiasz się na jednej rzeczy – oddychaniu. Przyjdą do ciebie w tym czasie myśli dotyczące dosłownie wszystkiego, życia, pracy, zdrowia, emocje które odczuwałeś w ostatnim czasie. Wtedy należy przyjrzeć się tej myśli lub emocji, zobaczyć skąd się bierze i potem zwrócić naszą uwagę z powrotem ku procesowi oddychania.



Chcesz wiedzieć jak poprawnie medytować? I w jakiej sytuacji można użyć medytacji, by poprawić swój los? Wyjaśnimy ci wszystko, i skierujemy na właściwą drogę, pomogliśmy już tak tysiącom osób!

Aby skontaktować się z ekspertem wyślij sms ZODIAK pod numer 7231
lub zadzwoń pod 708 577 066

Często można zauważyć, iż podczas oddychania natarczywie powracać będzie do nas jedna myśl. To też ma znaczenie, więc nie należy wtedy denerwować się i myśleć o tym, że ta medytacja wcale nam nie wychodzi. Jest to bardzo częsty przypadek. Skupmy się na tej myśli, na tym skąd się bierze i dlaczego pojawia się tak często. Nie ulega przecież wątpliwości, że jest ważna. Możemy też śmiało skupiać się na tym, z czym mamy największe problemy: na tym, co nas inspiruje, na naszych wartościach i co chcemy osiągnąć, na naszym szczęściu i tym co możemy zrobić, by go więcej doświadczać. Można też skupić się na naszej duchowości i drodze którą zmierzamy, jaki cel i sens nadaliśmy naszemu istnieniu. Możliwości jest tyle ilu medytujących.

Należy pamiętać, że tak jak traktujemy siebie i swoje myśli podczas medytacji, tak też traktujemy siebie. To jak jesteśmy wtedy nastawieni do tego, co doświadczamy, ma wpływ na to jak jesteśmy nastawieni do siebie, a nie ulega wątpliwości, iż pozytywne nastawienie do własnego ja to droga do szczęścia.

A po zakończonej medytacji? Na pewno nie należy od razu biec do swojej poczty i sprawdzić nowych e-maili. Nie biegnijmy szybko na następne spotkanie. Niech to będzie moment dla ciebie, nie rozpędzaj swojego umysłu do największej prędkości na jaką go stać tuż po tym, jak właśnie udało ci się go wyciszyć medytacją. Pozwól sobie na płynne przejście do codziennych zadań i wydarzeń. Ta płynność pozwoli ci zachować elastyczność umysłu, który będzie w stanie poradzić sobie ze wszystkim co go czeka.

Jeśli potrzebujesz nowych pomysłów na to na czym skupić się podczas swojej medytacji, możesz zapoznać się z naszymi pozostałymi artykułami dotyczącymi rozwoju duchowego, tarota, wróżb i astrologii. Jeśli zaś chciałbyś opowiedzieć komuś w jaki sposób to robisz i spytać o poradę, oraz masz pytania na które nie znalazłeś tu odpowiedzi, zapraszamy do osobistego kontaktu. Nie wahaj się z nami skontaktować jeśli interesuje cię wróżenie z kart i wpływ Zodiaku na twój los!

Autorem artykułu jest ekspert Grażyna. Kliknij tutaj żeby skontaktować się z tym ekspertem.

Komentarze

Zostaw komentarz